poniedziałek, 29 marca 2010

Cwaniak

Każdego wieczora przed spaniem idziemy z Olą do taty dać mu buziaka na dobranoc. Piątek wieczór, leżę z Olą w łóżku, nie chce mi się wstawać, aby iść z córką do drugiego pokoju:
- Olu, dawałaś tatusiowi buziaczka?
Dziecko kreci przecząco głową.
- A pójdziesz dać tatusiowi buziaczka? Tym razem zamaszyste kiwanie na TAK i Ola pędzi do drugiego pokoju wycałować tatusia. Miło mnie połechtało, że mam takie mądre dziecko.
Sobota wieczór. Sytuacja się powtarza.
- Olu, dawałaś tatusiowi buziaczka?
- NIE
- A pójdziesz do tatusia?
Kręcenie głową na NIE i zaraz potem wołanie:
- Tata, tata, tata…! Aż tata musiał przyjść i sam osobiście buziaka odebrał.

niedziela, 21 marca 2010

Choroba



















40 stopni gorączki, wymioty, kaszel, katar a na koniec biegunka – przez to przeszła Olcia w ostatnim tygodniu. Schudło troszkę nasze dziecię, bo nie chciała nic jeść przez dwa dni, ale już dochodzi do siebie. Broi jak zwykle, tylko kaszlu pozbyć się nie możemy.