niedziela, 21 listopada 2010

Rosnę

Ci co znają Olę wiedzą, że zawsze była do mnie dolepiona. Nigdzie bez niej się nie mogłam ruszyć, zawsze na mnie właziła, przytulała się, całowała. Kiedyś to było fajne, później zrobiło się męczące. Jednak od jakiegoś czasu potrafi się troszkę sama pobawić nawet gdy mama nie jest w zasięgu reki. Teraz się cieszę, a pewnie niedługo zatęsknię za takim przytulaniem.
Na zdjęciach prezentujemy ostatnią miłość – kucyki + klocki do budowania stajni, domku, basenu dla koników itp.

środa, 10 listopada 2010

Wstępny projekt kuchni

Szafki białe, blat kamienny. Miał być czarny, chyba jednak będzie jasny, beżowy, brązowy lub coś w tym stylu. Blat barowy obłożony brązowym fornirem. Podłoga jasna, drzwi do spiżarni z fototapetą w tulipany, dmuchawce, trawki lub jakieś inne badylki.