piątek, 5 czerwca 2009

Alergolog


Wizyta u alergologa nic nie dała. Pani obejrzała Olę, stwierdziła że skóra bardzo zadbana, nie wygląda na alergię pokarmową ani żadną inną, zwiększyła dawkę kropli przeciwświądowych i kazała natłuszczać, natłuszczać i jeszcze raz natłuszczać. Jakoś nie jestem przekonana do tej diagnozy. Odnośnie niespokojnego snu naszej pociechy i jej płaczu coraz częstszego i bardziej żałosnego w nocy, pani powiedziała, żeby wziąć ją do swojego łóżka, to się uspokoi. Gdy zapewniłam ją, że się nie uspokaja, bo już dawno z nami śpi, kazała mi wynieść Olę do drugiego pokoju. „Nie będzie pani słyszała jej płaczu, to się pani wyśpi”. Tylko usiąść i wyć do księżyca. Nie wiem już gdzie szukać pomocy dla naszej córci. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nic jej nie jest. Odreagowywanie wydarzeń z całego dnia też mnie jakoś nie przekonuje.

4 komentarze:

zofik pisze...

próboawaliście Viburcolu N?

Ania pisze...

Tak, stosowalismy przez tydzien. Wczesniej była Hydroksyzyna w syropie. Nie pomagało nic.

Izabella Nowotka pisze...

Bardzo dobry wpis. Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

Oczywiście wizyta u alergologa jest bardzo ważna jeśli mamy na cokolwiek uczulenie. Ja jestem bardzo zadowolony z wizyt u alergologa https://cmp.med.pl/cmp-bialoleka/alergolog/ i moim zdaniem jest to najlepszy wybór lekarza specjalisty jakiego dokonałem w ostatnim czasie.