niedziela, 31 maja 2009
Przewrotka
Dzieci naszych znajomych turlają się z boku na bok, z brzuszka na plecki, z plecków na brzuszek. A co robi nasza Ola? Ola leży na plecach i krzyczy „ej” do zabawek. Sądzi chyba, że to one powinny przyjść do niej. Nie zadaje sobie trudu, aby odwrócić się na boczek. Odkryła za to inną metodę przemieszczania się. Unosi swoją pupkę, przekłada ja na boczek, a później ciągnie za nią resztę swojego masywnego ciałka.Tak potrafi przemierzyć cały swój kocyk. Położona na brzuszek macha rączkami i nogami tak, że obraca się wokół. Dowiedziałam się niedawno, że takie pełzanie to kolejny ważny etap jej rozwoju. I tak sobie nasza kluseczka leżała na pleckach lub brzuszku do dzisiaj. Po przyjeździe z budowy, rozebrałam Olcię, położyłam na brzuszku, a ta tak się uniosła na rękach, że w pewnym momencie nie utrzymała już swojego ciężaru, przechyliła na bok i przeturlała na plecki. Strasznie ją to zaskoczyło, wstrzymała na chwilę oddech, a później promiennie się uśmiechnęła. No i chyba uznała, że skoro już umie się tak przeturlać, to po co dalej ćwiczyć? Więc dalej leży sobie na pleckach i woła do zabawek, aby same do niej przyszły.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz