piątek, 3 lipca 2009

Samochodzik

Do tej pory odwiedzałyśmy Kubusia i Majeczkę poruszając się środkami komunikacji miejskiej. Wypad na plażę, czy na całodniową wizytę wymaga paru niezbędnych akcesoriów, które nie zawsze mieszczą się do koszyka w wózku. Poratował nas tatuś kupując nam piękny, mały, sprytny, zielony, kobiecy samochodzik. Poduczymy się troszkę jazdy miejskiej i w drogę. Plany są ambitne: samodzielny wypad do dziadków

4 komentarze:

kassandra pisze...

A gdzie zdjęcie autka?

Ania pisze...

Specjalnie dla ciebie wklejam autko i mnie:)

kassandra pisze...

O, dziękuję! Rozumiem, że na żywo obejrzę za dwa tygodnie? :)

Ania pisze...

Mam taką nadzieję, na razie uczę się jeździć. Prawko zrobione 11 lat temu, a przełamałam się dopiero niedawno. W trasie jest ok, jazda miejska jeszcze mnie trochę przeraża:)