czwartek, 11 grudnia 2008

Zakupy

Wczoraj, jak to zwykle u nas bywa, w tempie ekspresowym poczyniliśmy zakupy dla naszego brzdąca. W niecałe 1,5 godziny zakupiliśmy łóżeczko drewniane, nosidełko do samochodu, wanienkę i masę innych drobiazgów. Kupowaliśmy praktycznie wszystko prócz ubranek, których mamy sporo. Dziś czas mija mi na praniu, prasowaniu i układaniu. Dobrze, że dojedzie jeszcze szafa do pokoju Oleńki, bo w komodzie robi się ciasno.

Brak komentarzy: