Do porodu (planowany termin 21 stycznia) został równy miesiąc. We wtorek mamy wizytę u lekarza, zobaczymy jak tam nasz skarb rośnie. Ja czuję się już niezbyt fajnie. Ciężko mi chodzić, ciężko siedzieć, niewygodnie leżeć, ale ponoć (opinia Mariusza) mniej marudzę. Chyba nie mam już na to siły:)
Dziś mąż zaczął renowację naszego kibelka. Łazienka pewnie zostanie na wiosnę.
4 komentarze:
Oleńka ma - jak widzę - miejscówkę pierwsza klasa!
Czesc mama,
Bardzo dobrze wygladasz, no to teraz nic juz nie rob tylko czekaj na malenka, zycze szybkiego porodu.
kuzynka Iwona
Aniu! super wyglądasz! pozdrowienia ślę
ela koniecko
Dziękuję za miłe komentarze:)
Prześlij komentarz