sobota, 4 kwietnia 2009
Ma-ma
Olcia już od jakiegoś czasu gaworzy radośnie, szczególnie rano po przebudzeniu. Często też zagaduje swoje misie na macie edukacyjnej lub śpiewa razem z bohaterami bajek w telewizji. Niewtajemniczonym zdradzę, że rośnie nam mały telemaniak – dzień bez telewizji to dzień stracony. Najlepszy kanał – Mini Mini. Jakież było nasze zdziwienie kiedy wśród dźwięków: buuuu, guuuuu, uuuuuuu, ejjjjjj, córcia z rozżaleniem powiedziała maaaa-maaaa. Spojrzeliśmy z Mariuszem na siebie, po czym mój mąż skwitował : „Ona to powiedziała nieświadomie”. Ciocia Renatka zdradziła mi, że „mama” jest zawsze wypowiedziane świadomie i tego się będę trzymała:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz