sobota, 29 sierpnia 2009

Zęby i inne sprawy

Jedynka lewa dolna już jest. Druga jedynka i dwójka zaczynają przebijać się przez dziąsła. Znosimy to dzielnie, zarówno ja jak i mama:)

P.S. Przybędzie mi jeszcze jedna koleżanka lub kolega, szkoda tylko, że tak daleko, bo aż we Wrocławiu. A w Białymstoku wujek B. się zaręczył. Ale się porobiło:)

czwartek, 27 sierpnia 2009

Krzesełko do karmienia

Do tej pory Ola jadła stałe pokarmy w bujaczku-leżaczku. Zastrajkowała w pewnym momencie i jedzenie odbywało się w bujaczku, później na kolankach, a kończyło się przeważnie na rączkach. W wózku rwie się do siadania, więc uznałam, że pora przesadzić ją do karmienia w dorosłe krzesełko. No i udało się, dziecko zjada całe porcje bez protestów.

czwartek, 20 sierpnia 2009

Wizyta u okulisty

Wizyta u okulisty odbyta. Badania wykazały znów gronkowca, więc Ola jest nosicielką, co groźnie brzmi, ale póki oczko nie ropieje, to w niczym nam ten gronkowiec nie przeszkadza. Może się ujawnić przy jakiejś infekcji gardła lub ucha, ale póki co, raczej powinien nam dać spokój. Oczko zostało przebadane, po zabiegu ani śladu, wszystko jest ok. Wychodząc od okulisty spotkałyśmy naszą panią alergolog i umawiając się na wizytę odbyłyśmy w progu mini wizytę. Pani obejrzała Olę, dała nam próbki kremików, odpowiedziała na moje pytania i nie wzięła kasy. Tak więc dzień uznałyśmy za udany:)

wtorek, 18 sierpnia 2009

Idę do przodu jak burza!

W niedzielę pokazałam rodzicom, że umiem pełzać do przodu. Ucieszyli się, wiedzą, że się prawidłowo rozwijam, więc przez jakiś czas zrobię sobie przerwę od pełzania. Turlanie się sprawia większą frajdę:) A dziś poczułam pod językiem coś wystającego, boli mnie też buźka, mam straszną ochotę na przytulanie, budzę się częściej w nocy. Jednym słowem masakra, a mama się cieszy i mówi, że to idzie mi pierwszy ząb.

piątek, 14 sierpnia 2009

Budowa ciąg dalszy


Ścianki stoją, wieniec wylany, czekamy na cieślę, aby rozpoczął prace nad dachem. Dziś podpisujemy cyrograf z bankiem na dalsze finansowanie inwestycji.