
Nasza córka nie lubi kapusty brukselki – po tatusiu, soku pomarańczowego i kiwi. Resztę tego co jemy my, wciąga w ilościach mniejszych lub większych. Nie przepada za piciem – zupełnie nie po tatusiu, ale odkąd problem notorycznego zatwardzenia poszedł sobie precz, nie przejmujemy się tym zbytecznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz