czwartek, 19 maja 2011

Długo nie pisałam, bo albo coś się dzieje, albo gdzieś wyjeżdżamy, albo jestem za bardzo zmęczona, aby zaglądać do komputera. Mam nadzieję, że już nie będę miała takich długich przestojów.
W połowie lipca przeprowadzamy się do domu. Wykończeniówka idzie pełną parą, jutro też zaczynamy stawiać płot. Zapraszamy wszystkich chętnych w sierpniu na wakacje. Dodatkowe ręce do przekopywania ogrodu mile widziane:)
Ola rośnie jak na drożdżach, rozgadało się nam dziecko strasznie. Chodzi i ciągle coś opowiada albo spiewa, ciekawe po kim to ma?




Brak komentarzy: