wtorek, 4 listopada 2008

Dary losu

W miniony weekend byliśmy u naszych rodziców. Przyjechaliśmy obładowani jak nigdy: jabłka, ziemniaki, marchew, cebula, pory, selery, kilka skrzynek słoików z różnymi przetworami domowej roboty i setki innych rzeczy. Przywieźliśmy też wyprawkę dla naszej córci: kaftaniki, bluzeczki, pajacyki, śpiochy, spodenki, rajstopki, kurteczki itp. Wszystko w ilościach, które niejednego przyprawiłyby o zawrót głowy. Moja mama wszystko uprała, mnie czeka tylko prasowanie tych miniaturowych ubranek. Troszkę większe spódniczki, sukieneczki, bluzeczki i inne typowo dziewczęce stroje czekają na Olę już od jakiegoś czasu, kiedy to pan listonosz zaskoczył nas przynosząc paczkę od cioci Renatki z Warszawy. Po małej Wiktorii dostaniemy również kołyskę, wanienkę ze stelażem i przewijak oraz kolejną porcję ubrań. Zosia z Wrocławia też ma czymś nas obdarować, tak więc teraz czekam tylko na męża, aby szybko zrobił pokój, w którym będę składować wszystkie nasze zdobycze w oczekiwaniu na córeczkę.
Wszystkim ofiarodawcom serdecznie dziękujemy, a po odchowaniu naszej pociechy obiecujemy też kogoś potrzebującego obdarować:)

5 komentarzy:

hendryk pisze...

Melduję, że kołyska już skompresowana leży pod łózkiem i czeka na naszą podróż w kierunku północno-wschodnim :)

Ania pisze...

O ludzie, to Bartusia maltretujecie spaniem razem z wami w łóżku, czy już go do łóżeczka przełożyliście?

kassandra pisze...

Bart większość czasu z nami śpi (jakieś 99%), a miejsce kołyski zajęło łóżeczko po Wii. W sumie Wiktoria łóżeczka zaczęła tak na prawdę używać w szóstym miesiącu życia, wcześniej koczowała z upodobaniem w dużym łóżku!

Ania pisze...

Mariusz upiera się, że nasze dziecko z nami spać nie będzie, ale coś mi się wydaje, że skończy się tak jak u was i większości młodych rodziców - spaniem w trójeczkę:)

Anonimowy pisze...

hehe zrób podział obowiązków i niech wstaje podawać i odkładać dziecko do każdego karmienia w nocy. Szybko zmieni zdanie :)
A co do darów to paczkę wyślę jak wrócimy z Sokółki, czyli jakos pod koniec listopada i tak sobie myślę, że jak chcecie wózek to też się możemy podzielić bo Adam dorobił się nowego wozu, tylko nie wiem jak to z transportem zrobić.