4 grudnia o 23.33 urodziła się Maja, córeczka Marty i Olgierda. Chodziliśmy razem do szkoły rodzenia, termin narodzin był wyznaczony równo 2 tygodnie przed naszym, czyli za miesiąc. Trzeba się pospieszyć z tym sprzątaniem, zrobić zakupy pieluszkowo-kosmetyczno-higieniczne i spakować torbę do szpitala, bo jak widać nigdy nic nie wiadomo. Całe szczęście mama i córcia czują się dobrze i być może dziś wyjdą ze szpitala. Serdeczne gratulacje młodzi rodzice!
5 komentarzy:
Gratulacje dla młoduch rodziców! Czy to pierwsze dziecko?
U nas też córka przyszła na świat dwa tygodnie wcześniej (a byliśmy do kina umówieni), synowi zaś się nie spieszyło.
Torba spakowana?
u nas Nata tydzień po terminie a Adacho tylko 4 dni :) nie ma reguły. Trzeba byc gotowym na wszystko ale nie ma co popędzać maluszka. Poza tym nie spieszcie się, bo nasza paczka jeszcze nie wysłana. Jadę szukać pudliszcza. Buziaki
"Torba spakowana?"
A gdzie tam. Wczoraj dopiero zrobilam porządek w naszym pokoju,tzn. mam czysto i wiem gdzie co leży:)Oleńka ma ubranka, które muszę wyprasować - plan na jutro, a całą resztę wyprawki malucha mamy zamiar kupić w tym tygodniu. W weekend, mam nadzieję,spakuję torbę.
Zosiu, bez pośpiechu. Specjalnie dla paczki postaram się Olę zatrzymać jeszcze trochę w brzuchu:)
Acha, Maja to pierwsze dziecko, jej mama miała cholestazę.
cholestaza to pieroństwo jest- chyba gorzej jeszcze niż cukrzyca. U nas w rodzinie mama Lenki też z cholestazą i też urodziła prawie miesiąc wcześniej. Teraz Lena z Natusią mają urodziny dzień po dniu :)
P.S. Słowo do wreyfikacji mam "nosione"
Prześlij komentarz