
Kupiliśmy Olci nowy wózio. W gondoli potrafiła nie spać przez połowę spaceru i żal mi było dziecka, bo ile można wpatrywać się w niebo? Postanowiliśmy kupić jej spacerówkę, taką z rozkładanym na płasko oparciem. W sklepach trochę na nas dziwnie patrzyli jak mówiliśmy, że chcemy spacerówkę dla 3-miesięcznego dziecka, ale poszukaliśmy trochę i udało nam się kupić wózeczek przystosowany dla niemowlaków. Najważniejsze, że wózek waży 6 kg, wnoszę go razem z Olą i zakupami:) Szkoda, że kółeczka ma małe, nie to co terenówa od Zbyniów, w której Ola do tej pory śmigała, no ale nie można mieć wszystkiego. Albo wózek lekki, albo terenowy. Najważniejsze, że dziecko jest szczęśliwe, grucha sobie słodko obserwując świat przez pierwsze 10-15 minut spaceru, a potem zapada w błogi sen.
2 komentarze:
prawda jest taka, że dzieci nie jeżdżą w spacerówkach poniżej piątego miesiąca życia, nie dlatego, że to niewygodne, czy żeby się nudziły ale jedynie dlatego, że nie powinny przebywać w żadnej innej pozycji poza leżącą. Więc radzę uważać z pozycją z załączonego zdjęcia, bo możecie Olci kręgosłup zepsuć. A jakbyście coś powiedzieli to byśmy Wam wysłali spacerówkowy moduł do naszego wózia. Nie wysyłałam, bo nie sądziłam że już Wam będzie potrzebny :)
Ściskamy wrocławsko
Nic nie mówiliśmy, bo szukaliśmy wózka, który razem z Olą mogę zgarnąć pod pachę i znieść z 2 piętra bloku. Wasz wózio jest świetny do jazdy, ale do zniesienia/wniesienia strasznie ciężki, a ja mała kobita jestem. Pozycji siedzacej Oli bronimy, jeździ trochę półleżąco, a zdjęcie załączone było pozowane specjalnie:)
Prześlij komentarz