Mamy już pozwolenie na sieć i przyłącze wody, teraz czekamy na pozwolenie na budowę domu. Na razie nasz plan przewiduje przeprowadzkę przed końcem 2010 roku. Czy się uda? Na blogu będziemy zdawać relacje z postępu prac. Póki co zabieramy się (a właściwie mój dzielny mąż - budowlaniec) za pokój dla Oleńki. Mariusz został wyeksmitowany do drugiego pokoju, który teraz spełnia rolę salonu, sypialni, jadalni i biura.
3 komentarze:
Aniu, projekt jest śliczny, oczmi wyobraźni już widzę przytulny domek, gratuluję odwagi i cierpliwości i po cichu troche zazdroszczę:)) pozdrawiam
Kim jesteś dobry człowieku?
Aniu, ten dobry człowiek to ja-czyli Aśka Michalik ex Szafrańska, miałam swój login i hasło, ale zapomniałam, dlatego jestem anonimowa....pozdrawiam raz jeszcze:)
Prześlij komentarz