Nowy Rok 2009 powitaliśmy w doborowym towarzystwie, przy muzyczce i duuuuużej ilości jedzenia i picia. Na imprezce u Lisków gościło 7 par ( w tym dwie ciężarne), dwie trzylatki i dwa psy, choć podobno przez chwilę był też i trzeci, ale umknął on mojej uwadze. O 24.00 tradycyjnie wyszliśmy na fajerwerki, ale nasza córka zastrajkowała, zaczęła mnie mocno kopać i dlatego szybko wróciliśmy do mieszkania. Około 3 rano byliśmy już w domu, opuszczając towarzystwo przed niezmordowanymi trzylatkami. Ciekawe czy z naszej córci też wyrośnie taka imprezowiczka:)
Nawet tańce były:) 
Wszystkim odwiedzającym naszego bloga życzymy dużo zdrowia, szczęścia oraz samych sukcesów w Nowym Roku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz