Oleńka ma już ok. 30 cm i waży 900g. Mi przytyło się 12 kg, ale w ciągu najbliższych tygodni mogę schudnąć i nie będzie w tym nic niepokojącego – tak powiedział pan doktor. A to wszystko za sprawą cukrzycy ciążowej, której jestem posiadaczką. Właściwie za sprawą walki z cukrzycą, bo od samej cukrzycy się wręcz tyje. Pobieram sobie krew 6 razy dziennie i badam poziom glukozy, zapisuję to w magicznym dzienniczku i jak przekraczam normę to eliminuję coś ze swojej diety, albo zmniejszam porcje. Ale nie w nieskończoność, mam pewien próg, poniżej którego nie mogę już okroić swoich posiłków. Najbardziej mnie boli wielkość porcji, brak słodyczy i soków, no bo ile można pić wody lub herbaty? Teraz życie kręci się wokół zegarka (odczyty są na czczo i 1 godzinę po posiłku) i tabelki z wartościami wymienników węglowodanowych. Jeśli dieta nie pomoże, czeka mnie insulina, no ale poczekajmy 12 dni.
Wraz ze SR zwiedzałam trakt porodowy w Szpitalu Wojewódzkim. Niby nic wielkiego, a jak położna opowiadała co się robi po przyjeździe do szpitala, co jest czym na sali porodowej, co robi personel, co może robić ciężarna, to wszystko się wydaje takie mniej abstrakcyjne i do przejścia :)A wraz z mężem moim kochanym wczoraj mieliśmy masaż noworodka, przewijanie i ubieranie. Pani znów męczyła bardziej tatusiów niż mamusie.
2 komentarze:
Ile można żyć na wodzie i herbacie? Chyab długo - szczególnie, że podczas karmienia piersią (a przynajmniej na początku) nie bardzo można pić soki z surowych owoców. Na szczęście są jeszcze kompoty :) Jeśli chcesz karmić, to masz dobrą okazję do przyzwyczajania się :) Ja już od 2,5 miesiąca niby mogę jeśc wszystko, ale... tego nie, tamtego nie, innych rzeczy raczej nie itd... W ciąży dieta jest zdecyowanie przyjemniejsza :) A co do życia przy zegarku, to ja teraz z moim Tomaszem też tak mam - karmienie mniej więcej co trzy godziny i tylko sprawdzam, czy nie za wcześnie, czy się nie najadł, czy lepiej dać coś do picia i tak w kółko - nawet w nocy :)
Buziaki - trzymam kciuki, żeby dieta przyniosła skutek!
Oj, słodkości w ciąży są jej wyjątkową przyjemnością! Można (no, jak widać nie zawsze) objadać się bezkarnie (no, powiedzmy bezkarnie). Ale dasz Aniu radę. I rzeczywiście - będziesz już przygotowana na jedzenie podczas karmienia, gdy śnić będziesz o pizzy, czekoladzie... Rozmarzyłam się..
Prześlij komentarz